Kredyty

Serwis partnerski: leonisdirect.pl

Ubezpieczenie od ucieczek sprzed ołtarza

poleć drukuj

Ucieczki sprzed ołtarza zdarzają się nie tylko w filmach. Koszty związane z niepowodzeniem ceremonii ślubnej, też nie są wirtualne. Ubezpieczenie związane z tym szczególnym dniem w życiu, na Zachodzie cieszą się ogromną popularnością.

Ci, którzy mają ślub za sobą, doskonale wiedzą, jak wiele potrafi się tego dnia nie udać – ilu świadków łamie wtedy nogę, ile obrączek nie trafia do kościoła na czas czy jak bardzo zespół potrafi nie trafiać w nuty. Jeśli dodać do tego ślub w rejonie o wysokim ryzyku złej pogody, rodziców, którzy muszą zrelaksować w przeddzień ślubu dzieci na rowerze, czy żołnierza wzywanego na służbę, rysuje się naprawdę filmowy scenariusz. Do zapewnienia sobie „happy endu” nawołują ubezpieczyciele i szyją produkty dopasowane do potrzeb dwóch wybranych sobie osób, z myślą o jednym dniu z ich życia.

Ślubny budżet przeciętnego Amerykanina mieści się w przedziale 15-30 tys. dolarów. Podsycana przez media świadomość, że środki zainwestowane tylko w ten jeden dzień mogłyby przepaść bezpowrotnie, bo ceremonia nie odbyła się, skutecznie przysparzają klientów towarzystwom ubezpieczeniowym. Na razie tylko zagranicznym, w Polsce bowiem nie doczekaliśmy się polis przygotowanych specjalnie z myślą o uroczystościach ślubnych.

Tam, gdzie takie ubezpieczenia już funkcjonują, przybierają trojaką formę. Przede wszystkim – gwarantują finansową rekompensatę na wypadek odwołania lub opóźnienia ceremonii ślubnej. Powodem może być załamanie pogody, nieobecność udzielającego ślubu, zaginięcie obrączek, niewywiązanie się z umowy przez firmę cateringową, fotografa, florystykę czy innych fachowców, oraz poważniejsze nieszczęścia, jak nagła, ciężka choroba czy śmierć, nie tylko Młodej Pary, ale i ich najbliższych. Wszelkie koszty związane z przearanżowaniem wesela z ww. powodów lub zorganizowaniem go w innym terminie, zostaną pokryte z polisy.

Polisa może przybierać formułę OC. Chroni wówczas od odpowiedzialności cywilnej za:
– spowodowane w trakcie wesela zniszczenia budynku, w którym odbywało się przyjęcie,
– szkody osobowe – urazy, zachorowania, do których doszło podczas przyjęcia.

Ubezpieczenia opisane powyżej, mimo że w Polsce wciąż niedostępne, w Stanach Zjednoczonych uważane są za „oklepane i nudne”. Jako znacznie bardziej interesujące, wskazuje się polisy od ucieczki sprzed ołtarza (ang. cold feet insurance).
Jako pierwszy, produkt ten zaproponował należący do Allianz Fireman`s Fund. Cena ubezpieczenia typu „cold feet” (znanego też pod przyjemniej brzmiącą nazwą „change of heart insurance”) sięga 100 dolarów. Ceny „tradycyjnych” ubezpieczeń ślubnych, jak zawsze uzależnione od wariantu oraz górnej granicy odpowiedzialności ubezpieczyciela, rozpoczynają się od już od około 20 dolarów. To nie cena zatem decyduje o braku polskich odpowiedników takich produktów.

Źródło: Bankier.pl


Tagi: , , ,